środa, października 18, 2006

....slowo....

U mnie teraz same dobre rzeczy. Czekam na rozstrzygniecie paru spraw, a jak wszystko pójdzie dobrze to w koncu cos osiagne w zyciu.
Aktualnie siedze w Lodzi i oczekuje na laptopa. Co za paranoja. Mam kompa - nie ma neta, jest net- nie mam kompa. Cholerna beznadzieja. Ale co tam pomecze sie troche i poczekam.
Ostatnio przezylismy (wraz z BGS'em) ciekawe doswiadczenie. Nagrywalismy plyte. Po raz pierwszy tak profesjonalnie nas potraktowali. Mielismy przyjemnosc wspólpracowac z pianista zespołu Poluzjanci - Marcinem Górnym. Całe nagranie przebiegalo super. Mysle ze bedzie z tego swietny material.
Ostatnie slowa jak zwykle do drugiej połowy - Nie dzwon do mnie za wczesnie.....:P Kocham Cie Skarbie:*

4 komentarze:

Martyna G. pisze...

oj Ty SZARLATANIE kochanY :*

Czy 10 to jest wczesnie?? :P

Kocham Cię :*

Martyna G. pisze...

MOZE NOWA NOTKA?????? :) :*

Anonimowy pisze...

po pierwsze: napisz ze cos, bo sie tlum domaga:P po drugie: walcz... nie pozwol zepsuc czegos wspanialego, nie mozna... powinienes wiedziec o co chodzi i jeszcze raz: nie pozwol tego zaprzepascic (mam nadzieje ze jestes na tyle kpujacy ze sie skapniesz o co kaman:P)

Anonimowy pisze...

nie chce zrozumienia, pocieszeni. iluzji istnienia... to zrob cos z ta sprawa do cholery.