
Tak własnie wygląda nasz arsenał sprzetowy w domu. Brakuje jeszcze mojego pieca i gitary konia:) A tak poza tym to mniej wiecej wszystko. Troche tego jest, wiec spokojnie mamy na czym ćwiczyc:P
A tak z innej beczki to uczelnia stoi jak stała. Nic sie specjalnego nie zmieniło. Wciąż jest fajnie i pewnie niedlugo sie zmieni bo sesja nadciąga :)
Buziaczki dla mojej kochanej Martynki :* Kocham Cię:****
2 komentarze:
Arsenał świetny :) Konikowi nadal się oczka świecą? ;)
Kocham Cię Skarbie i do zobaczenia na obiadku ;) :* :*
Gdy wróce do Irlandii swej.... :) z Tobą :* Kocham Cię :*
Prześlij komentarz